niedziela, 23 stycznia 2011

Cisza, spokój i skupienie.

Dziewczynki wyjechały do babci na "feriowy" weekend.
To był czas tylko dla mnie.
Sama ze sobą.
Myśli...
Lubię tak czasem.



Wydawało mi się ,że ubranie tego siedziska będzie znacznie trudniejsze.
Cisza, spokój i skupienie okazały się metodą na szybką metamorfozę.

13 komentarzy:

greyhome pisze...

Cudowne miejsce!!!! Zakochałam się w Twoich pomysłach, w Twoim stylu. Tak chciałabym mieszkać!!!! Powoli tworze swoją przestrzeń wokoło siebie...........ale słabo mi to wychodzi........niestety brak pomysłu na urządzenie domu w momencie wprowadzenia się do niego mści się na mnie do dziś dnia.......próbuje coś zmieniać ale to nie łatwe.........styl glamour miesza się u mnie z schaby schic.......nie łatwo to pogodzić.......Ale Twój blog będzie dla mnie natchnieniem.........Pozdrawiam Cię serdecznie Patti --kurą domową chcę być.....

Anonimowy pisze...

sama to uszylas ?? pieknie Ci wyszlo :) :9 bardzo takie nostalgiczny nastroj daja te fotki, a ja myslalam ze masz jedno dziecko, sama nie wiem czemu tak mi sie jakos skojarzylo ;) ;) ;)

Unknown pisze...

:) To nie cisza i spokój, ale talent, pomysł i niesamowita cierpliwość :)
Jak zwykle bezbłędnie i zachwycająco!!!
Pozdrawiam :)

Unknown pisze...

oj to prawda- talent to podstawa
a reszta - sprzyjający los ;)
piękne ten taboret wygląda
zazdroszczę pomysłu na dom - ja tak jak Pati - nie wiem na jaki styl się ostatecznie zdecydować, mieszam wszystko, ciągle zmieniam, więc podziwiam Twoją konsekwencję b&w :)
pozdrawiam

li. pisze...

Patti,organizując swoją przestrzeń miałam jasno określony jej wizerunek.Ale nigdy nie myślałam,że dla kogoś może to być natchnieniem.Blog jest dla mnie pamiętnikiem domu, choć czasem przenikają jakieś zdarzenia, prawie nigdy nastoje, niepokoje.Bardzo Ci dziękuję.Jakos jaśniej zrobiło mi się.Bloguniedzielny kiedyś szyłam wszystko.Sklepy z ciuchami mogły nie istnieć.Dziś znajduję czas tylko na drobnostki.Mam dwie córki:-)O starszej też piszę czasami.A może już czas na jej pokój?Tylko tam wciąż bałagan:-))Ewelino,cisza i spokój pozwala na wydobywanie z siebie pokładów umiejetności i małych talentów:-) Bez takiego nastroju ja nie potrafie nic a nic.Dziękuję.Kasiu, dziekuję za odwiedziny. Konsekwencja niestety tylko w urządzaniu domu jest 100%.Z resztą życia troszke gorzej.Pozdrawiam Wszystkich gorąco.

Janka pisze...

Moje kochane paseczki!!! Oczekiwalam jeszcze cos w wlasnie tym ubranku:) Ja zawsze bede zadna nastepnych Twoich postow, niepowtarzalne cuda tworzysz, kochana.
Sciskam i pozdrawiam ze Slowacji

lambi pisze...

Święta, święta, święta racja! Jak jest bałagan w głowie można jedynie ścierać kurze i być taksówką:)
Dziewczynkom życzę udanych ferii!
Buziaki:)

Gosia pisze...

Piękny teraz ten taboret.Masz bardzo pomysłowe i pracowite paluszki ;)

♥laurentino pisze...

Kocham połączenie czerni z bielą ;)
Ale pięknie u Ciebie ;)
Pozdrawiam

byziak pisze...

Super. Jestem zachwycona ta pufą!

Anna Kowal pisze...

bardzo dostojnei wyszło :)

pomylone garnki pisze...

biel z czernią.. niby oczywisty duet, a jakże misterny :)

Elle pisze...

Przepiękne siedzisko :) Ach! ten Twój black&white... zachwyca :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...