Staram się u progu każdego weekendu zrobić coś słodkiego.
Z różnych powodów te moje starania.
Stosując "słodkie weekendy" u moich dzieci chcę serwować, w alternatywie do zakupionych słodyczy ciasto własne. A i dobrze jeśli ciasto jest, gdy gość niespodziewany do nas zawita w sobotni wieczór, niedziele popołudnie.No i zapach pieczonego ciasta nastraja pozytywnie i ciepło, szczególnie w zimne jesienne dni...
Z różnych powodów te moje starania.
Stosując "słodkie weekendy" u moich dzieci chcę serwować, w alternatywie do zakupionych słodyczy ciasto własne. A i dobrze jeśli ciasto jest, gdy gość niespodziewany do nas zawita w sobotni wieczór, niedziele popołudnie.No i zapach pieczonego ciasta nastraja pozytywnie i ciepło, szczególnie w zimne jesienne dni...
Ostatnio zajadamy się znanym "cynamonowcem". Osobiście uwielbiam z kawą.
Tym razem składniki natchnęły mnie jeszcze w nieco inną stronę.
Poskładałam ogrom przepisow znalezionych i spreparowałam własne.
Mają w sobie samą słodycz, czyli to, co po "cynamonowcu" pozostało w zapasie:cynamon,cukier, migdały i jeszcze miodu dodałam oraz migdałowego zapachu odrobinę.
Zmydlają się całkiem dobrze pachnąc przy okazji :-)
Poskładałam ogrom przepisow znalezionych i spreparowałam własne.
Mają w sobie samą słodycz, czyli to, co po "cynamonowcu" pozostało w zapasie:cynamon,cukier, migdały i jeszcze miodu dodałam oraz migdałowego zapachu odrobinę.
Zmydlają się całkiem dobrze pachnąc przy okazji :-)



3 komentarze:
Ciasto smakowite ,ale te mydełka -aniołki po prostu coś wspaniałego . Już od jakiegoś czasu mam ochotę na samodzielną produkcję takich aromatycznych mydełek .
Pozdrawiam ciepło.
Uwielbiam zapach cynamonu i uwielbiam smak migdałów przyrumienionych na cieście :)
Mydełka cudowne!
Serdecznie pozdrawiam :)
Mydełka są świetne :) A o cieście już nie wspomnę :)
Pozdrawiam
Prześlij komentarz