sobota, 1 grudnia 2012

zżółknięty papier skrzydeł

Odstres, lekarstwo na smutki, na nawał zwykłej roboty, na brak słońca, na wszystko co męczy.
Zrobiłam, co chciałam jeszcze tamtego roku zrobić, przy okazji papierowych słońc.
Spoglądam codziennie i raczej już wiem, że to nie do końca to. Wzorcowo zżółknięty papier pasuje mi tylko do łazienki,
a tam już jedno cudo wisi.
Postanowiłam, że...
zabieram się za kolejne tym razem białe skrzydła.




7 komentarzy:

monique pisze...

ja zechcę ja :)))))

monique pisze...

ale niestety po głębszym zastanowieniu ja też potrzebowałabym białych :((

lambi pisze...

Li, to cudownie, bo mi pasują tylko żółte:) Wiem, wiem, pazerna jestem, mam już od Ciebie słońce, ale co ja poradzę jak to wyjątkowo zdobi ściany...
Buziaki:)
P.S. Jak Lolo?

Anonimowy pisze...

Śliczne !!!!

Anonimowy pisze...

Zapraszam po wyróżnienie do mnie, http://keris-home.blogspot.com/2012/12/liebster-blog.html, pozdrawiam serdecznie ;)

lambi pisze...

Zabij mnie, znalazłam jedną, obgryzioną...jak się znalazły tak się zapadły, ale jak je namierzę to Twoje:)

Blue pisze...

Super.
Niech się spełnią świąteczne życzenia,
te łatwe i te trudne do spełnienia.
Niech się spełnią te duże i te małe,
te mówione głośno lub wcale.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...