...Ani to salon, bo salony nieporównywalnie większe, obszerniejsze w nowych domach-tam to rowerami można jeździć,
ani to jadalnia, bo nie tylko tę funcję spełnia,
ni to bawialnia...
Nie mam nazwy na ten centralny pokój czasami dziennym określany.
A była tu kuchnia, z której przechodziło się do dwóch pomieszczeń: jednego małego pokoiku-gdzie teraz sypialnia i jakiegoś bliżej niesprecyzowanego pomieszczenia, w którym teraz my gotujemy.


4 komentarze:
Pisałam wczoraj komentarz, nie wiem gdzie się podział.
Bardzo podoba mi się konsekwencja, z jaką urządzasz dom. Szajeję na punkcie żyrandoli :)
Marto - Twój komentarz jest :))
I 'centrum' śliczne i inne części domu oryginalne, jedyne w swoim rodzaju...
A ja chciałam zapytać się o podłogę - czy to deski wyglądają spod wykładziny/dywanu?
Specjalnie czy też przpadkowo nie można powiększać zdjęć?
Wcześniejszego komentarza Marty też nie widzę.A zdjęcia nie wiem dlaczego nie powiększają się.To nie celowe.Podłoga to deski oryginalne i baaardzo zniszczone, zjedzone,jednak wycyklinowane i zabejcowane.Nie decydowaliśmy sie na ich zmianę ponieważ kiedyś chcemy połączyć to pomieszczenie z innym i wtedy położyć nowe dechy na calosci.
Co do fotek, to chyba keri keidyś gdzies pisała, że jeżeli się je przesuwa po wklejeniu, to wteyd się nei chcą powiększać...
Prześlij komentarz